Sztylety
Ta kategoria ma bardziej historyczny i kolekcjonerski charakter niż wskazywałaby sama nazwa. Obok szkockiego dirka pojawiają się tu również lewaki typu main gauche, stiletta oraz modele o bogatszej oprawie. To ważne, bo przy takich przedmiotach o odbiorze decyduje nie tylko długość ostrza, lecz także proporcje jelca, rękojeści, pochwy i całego wykończenia. W praktyce dwa sztylety o podobnym rozmiarze mogą wyglądać zupełnie inaczej po wyjęciu z pudełka.
W danych tej grupy często wraca masa około 255 albo 340 g, a grubość głowni w kilku modelach dochodzi do 4,5 mm. Długość całkowita części egzemplarzy przekracza 43 cm, więc nie są to drobne rekwizyty. Jeśli liczy się zgodność z konkretną epoką, strojem albo zestawem ekspozycyjnym, trzeba sprawdzić nazwę modelu i jego detale osobno, bez zgadywania na podstawie podobnego zdjęcia.
Detale, które robią różnicę
Przed wyborem dobrze porównać formę głowni, rodzaj pochwy, sposób wykończenia metalowych elementów oraz to, czy model ma być samodzielnym obiektem, czy dodatkiem do większej kolekcji. W tej grupie liczy się także styl rękojeści, bo to on często nadaje całości odpowiedni charakter.
Przy przechowywaniu warto zadbać o suche miejsce i stabilne podłoże, zwłaszcza gdy ostrze trafia do witryny albo na stojak. Pochwę i metalowe okucia dobrze co jakiś czas obejrzeć pod kątem luzów, przebarwień lub przetarć. Taka kontrola zwykle wystarcza, by kolekcjonerski sztylet zachował estetykę przez dłuższy czas.
